Recenzja: ArthroMax Dolfos

Recenzja: ArthroMax Dolfos

Odkąd mam dwa psy znacznie baczniej przyglądam się zakupom, a odkąd Gibson zaczął się starzeć (mentalnie to on od dnia narodzin jest stary, ale teraz pojawiły się pierwsze siwe włosy na pysku) znacznie bardziej analizuję składy suplementów. Od jakiegoś czasu używam dla trolli ArthroMaxu.

Dolfos jako firma jest trochę brzydkim kaczątkiem rynku suplementów dla psów, wcześniej produkowali głównie suple dla zwierząt gospodarskich, ale ostatnio zaczęli wyrastać na pięknego łabędzia. Kiedy po powrocie ze Szwecji zobaczyłam w lecznicy katalog z ich produktami dla zwierząt towarzyszących byłam w szoku jak bardzo rozwinęli się przez dwa lata. 

Lubię produkty w płynnej formie (do czegoś ta spirulina musi się przykleić), więc przeanalizowałam składy kilku topowych produktów i zdecydowałam się na ArthroMax

SKŁAD:
5 ml preparatu zawiera
Siarczan glukozaminy 600 mg
Siarczan chondroityny 300 mg
MSM 250 mg
Harpagophytum procumbens 150 mg
Kwas hialuronowy 40 mg
Dodatki w 5 ml
Witamina C 50 mg
Pełny skład analityczny znajduje się TUTAJ.

Skład zatem przypomina popularny ostatnio w psiej blogosferze syrop z pompką, brakuje kilku składników, ale ilość głównych substancji czynnych jest bardzo podobna.

Glukozamina i chondroityna jako główne składniki mazi i chrząstki stawowej odpowiadają za prawidłowe odżywienie i regenerację stawu oraz zapobiegają mikrourazom. Kwas hialuronowy (HA) jako podstawowy składnik mazi zwiększa przenikanie substancji odżywczych do tkanek, Harpagophytum procumbens czyli czarci pazur posiada właściwości przeciwzapalne oraz wspomaga pracę układu ruchu. MSM (metylosulfonylometan – organiczny związek siarki) i witamina C niezbędne są do syntezy kolagenu.
W sumie dodatek kolagenu też byłby całkiem dobrą opcją, ale w stosowaniu profilaktycznym ten skład jest bardzo na plus.

Trolle swoją porcję ArthroMaxu dostają z wieczorną michą w towarzystwie parzonego siemienia lnianego, oleju, czystka i spiruliny. Syrop pachnie słodkawo, ma bursztynowy kolor i dość gęstą konsystencję. Tu pojawia się minus – dozownik. Do butelki dołączony jest plastikowy kieliszek z miarką. Przy tak gęstym produkcie fantastyczną opcją jest pompka, bo czekanie aż wszystko ścieknie do miski doprowadza ksero-psy do wrzenia – z jednej strony samokontrola, ale jednak używam strzykawki. Kserówki doceniają walory smakowe ArthroMaxu, a ja doceniam jego działanie, bo po trzech tygodniach stosowania Gibson bryka jakby chętniej.


Sugerowana dawka dla psa do 20 kg to 2,5 ml, powyżej 20 kg – 5 ml – Gibson (28,5kg) i Odra (20 kg) zgodnie z rozpiską dostają w sumie 7,5 ml co oznacza, że opakowanie 500 ml wystarczy na 66 dni. Dwa miesiące suplementacji dwóch psów za około 75 zł już z wysyłką! I to przy zawartości substancji czynnych porównywalnych z dwoma topowymi ostatnio produktami, które są prawie dwa razy droższe. Jestem na tak! A Wy jakich suplementów na stawy używacie?

4 thoughts on “Recenzja: ArthroMax Dolfos

  1. Pamiętam, że kiedy Gambit był mały (mniej więcej do ukończenia pierwszego roku życia) stosowałam w ramach ochrony układu ruchu jakiś preparat ze stajni Dolfos, z tym, że nie w syropie, a w tabletkach. Brak pompki to jednak spora niewygoda, a mając psa, który wszystko pochłonie ze smakiem, a potem poprosi o jeszcze wolałam codziennie nagradzac jeden siad pigułką. 😀
    Skład syropu faktycznie bardzo w porządku, a cena mega konkurencyjna.

  2. Gibson jako szczylek tez dostawał tabletki ArthroHA. Klienci lecznicy byli bardzo zadowoleni, i to właściciele zwierząt towarzyszących i gospodarskich, więc spróbowałam tabsów, ale teraz mając szansę na syrop, biorę syrop, chociaż skład ArthroHA też jest super 🙂

  3. Dla mojego 5 letniego biszkopta ostatnio zaopatrzyłam się w Pokusę z linii Chondroline – KingSize. Dorwałam ją w Karusku za niecałe 100 zł co jest bardzo fajną ceną jak za taki produkt. Skład jest bardzo bardzo fajny, a produkt równie wydajny. Jak na razie stosujemy tylko tą Pokusę, i zobaczymy czy się zdecyduję na kolejny ten sam produkt czy uderzę w coś innego.

  4. Skład KingSize'a faktycznie rewelacja, szczególnie dla psów w grupy ryzyka i Karuskowa cena też bardzo fajna. Z Pokusy czaję się na PowerDog Creatine100, ale to dopiero jak kserówki zaczną pomykać na bieżni 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *