Recenzja: Dolvit SPORT

Recenzja: Dolvit SPORT

W psim światku panuje obecnie szał suplementów. Każdy dobry właściciel suplementuje pieski, kotki, koniki… ja też! Zaczęłam się zastanawiać, co zrobić, żeby w połowa psiego posiłku nie była proszkami, syropkami i tabletkami, wtedy natknęłam się na Dolvit SPORT.

Producent pisze:

„Dolvit Sport polecany jest dla psów aktywnych, sportowych i pracujących.

Składniki preparatu wspomagają  regenerację tkanki mięśniowej, poprawiają sprawność serca, wzmacniają system odpornościowy, wspierają prawidłowe funkcjonowanie aparatu ruchu.
Zawarte substancje zapewniają psom sprawność, energię i doskonałą kondycję.”

Z tego wszystkiego moje psy są tylko aktywne… ale postanowiłam, że Gibson zostanie pakerem! No i jestem leniwą bułą, nie lubię odprawiać codziennie guseł nad miską, więc bardzo się ucieszyłam, kiedy zobaczyłam skład, prezentujący się tak:

HMB (sól wapniowa 3-hydroksy-3-metylomaślanu), suszone drożdże piwne, małż nowozelandzki, spirulina, MSM, lecytyna sojowa, mleczan wapnia, mleczan magnezu

Dodatki dietetyczne w 1 tabletce
L-Karnityna                            60 mg
L-Arginina                            100 mg

Informacje dodatkowe – zawartość w 1 tabletce
HMB                200 mg
MSM                70 mg
Witamina E 10,5mg, Witamina B1 211µg, Witamina B2 230µg, Witamina B6 217µg, Witamina B12 2,8µg, Biotyna 0,8µg, Niacyna 200µg
Lizyna 16mg, Metionina+Cystyna 6,2mg, Walina 16,5mg., Izoleucyna 14mg,
Kwas glutaminowy 36,5mg, Leucyna 20,2mg, Kwas asparaginowy 17mg

Składniki analityczne
Białko 25,5%, Oleje i tłuszcze surowe 3,2%, Włókno surowe 2,9%, Popiół surowy 2,6%, Sód 0,7%

Skład z rodzaju „dla każdego coś dobrego” – na stawy, na bycie fit, na mięśnie, na sprawność umysłową, a smakowitość to jakiś kosmos. Kserówki zjadają aktualnie trzecie opakowanie, bo przy dawkowaniu 1 tabletka na 10 kg codziennie zjadają 5 tabsów dziennie (Odra 2, Gibson 3). Gibson nie został psią wersją Arnolda S. , ale to głównie ze względu na mój brak czasu, natomiast pakerem została Odra… suka wizualnie schudła, jednak z wagi nie zeszła (baryła przebrzydła), ale za to pięknie wypełniła jej się okolica kręgosłupa, podobny efekt obserwuję u Gibsona (ale wolniej, bo dla Odry naturalną pozycją jest suseł – uroki bycia małą i krótką), więc może kiedyś zmienię mu imię na Arnold.

Jest jeszcze jeden dodatkowy bajer – Odra aktualnie ma cieczkę, dziś dzień szósty, czyli zgodnie z obserwacjami poprzednich cieczek zaczyna być bardziej atrakcyjna dla Gibsona. Niektórzy twierdzą, że suka na spirulinie pachnie mniej intensywnie, ale pod warunkiem, że zielone prochy zaczniemu podawać około 2 tygodnie przed cieczką. Ta teoria chyba okazuje się prawdziwa, bo Gibson ma na razie totalnie wywalone, ale zobaczymy, będę informować.

No i taka istotna informacja – tyle dobra za ok 35 zł. Kserówki polecają 🙂

A Wy polecicie jakieś inne wielozadaniowe suplementy?

3 thoughts on “Recenzja: Dolvit SPORT

    1. Bardzo fajny jest, ja w ogóle bardzo jestem za suplami Dolfosu (nie sponsorują mnie, raczej na odwrót 😉 ), bo stosunek jakości do ceny robi robotę. U swoich psów stosuję też syrop ArthroMax na stawy – była wcześniej recenzja, bardzo polecam 🙂
      Rzuć też okiem na Dolvit Senior Plus dla Majlo 🙂

  1. O, tyle dobra w takiej cenie? Chyba muszę się przesiąść na Dolfos, bo suplementy, które dotychczas stosowałam, o podobnym składzie, miały cenę nie dwu, ale trzy cyfrową. 😀

    PS. Pakerność pakernością, ale jak Odra się pięknie błyszczy! <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *